
Przestańcie wyrzucać swoje grzejniki na tarasie!
Jeśli prowadzicie klub nocny z tarasem, wiecie, jakie to trudne warunki – duża wilgotność, deszcz, a czasami pijani goście, którzy potrafią uszkodzić sprzęt. To doskonałe warunki do awarii urządzeń.
Większość grzejników dostępnych na rynku jest zaprojektowana jako zamknięta konstrukcja. Wszystkie przewody są zintegrowane, co brzmi dobrze, dopóki jeden z elementów grzewczych nie ulegnie uszkodzeniu po kilku sezonach. Wtedy jesteśmy bezradni – musimy albo wyrzucić całe urządzenie, albo zapłacić elektrykowi za naprawę.
Gdy jest piątkowy wieczór i część tarasu jest zbyt zimna, to prawdziwa katastrofa. Nie możemy mieć „stref martwych”, gdy ludzie płacą za napoje.
Dlatego postanowiliśmy postąpić inaczej.
Zastosowaliśmy modułową konstrukcję. Zamiast łączyć wszystko bezpośrednio z obudową, element grzewczy znajduje się w specjalnej oprawie z terminalami do szybkiego podłączenia.
To proste – jeśli element grzewczy ulegnie uszkodzeniu za pięć lat, nie potrzeba żadnego dyplomu z inżynierii elektrycznej, aby go naprawić. Wystarczy wyjąć stary element i włożyć nowy.
Takie rozwiązanie zmienia problem trwający kilka godzin w zwykłe dwuminutowe zajęcie. Zachowujemy wodoodporną obudowę oraz źródło zasilania – te drogie elementy – a tylko wymieniamy ten, który się zużywa.
Oczywiście istnieje pewien kompromis – użycie złączy zamiast bezpośredniego spięcia może powodować słabe punkty w konstrukcji. Aby temu zaradzić, użyliśmy terminali odpornych na korozję i utlenianie w wilgotnym powietrzu na zewnątrz. Jedyne真正的 ograniczenie to konieczność upewnienia się, że uszczelki są dobrze umieszczone podczas wymieniania elementu grzewczego – w przeciwnym razie deszcz może dostać się do wnętrza urządzenia.
Najlepsze jest to, że możemy mieć kilka zapasowych elementów grzewczych w magazynie. Gdy jeden z nich się psuje, pracownicy mogą go szybko wymienić, bez konieczności dotykania opraw montażowych.
Wasz taras pozostaje czysty, a goście ciepli. Żadnych problemów, żadnych przerw w pracy.